Chwile stałem w wpatrywałem się w nią bez słowa, ale w końcu ją puściłem.
- No i co się tak patrzysz? - zapytała
Wzruszyłem ramionami.
- Takie zabawy mnie nudzą - odpowiedziałem
- To może chcesz tym razem oberwać?! - wrzasnęła
Uśmiechnąłem się lekko. Ledwo widocznie.
- Uspokój się już, nie chcesz czasem z tond wyjść? - zapytałem
Milczała chwilę.
- Dobrze, chcę - odpowiedziała w końcu spokojniej, dość cicho
- Nie wiem jak ty, ale ja cię nie zabiję, nie mam takiego zamiaru, chodźbym sam miał zginąć. Więc weź się uspokój - powiedziałem
- przecież jestem spokojna - odparła
- Może na zewnątrz, ale jako telepata widzę też co dzieje się w twojej głowie - powiedziałem
Mruknęła coś pod nosem.
< Sasha?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz