Najeżyłam się na niego i wystawiłam kły. Zaczęłam na niego syczeć. Wysunęłam pazury. Popatrzałam mu prosto w oczy. Szybko skoczyłam na niego i przygwoździłam go do ziemi. Otworzyłam swoją paszcze i chciałam go chwycić za gardło. Nagle poczułam jakby coś mnie trzyma za łapę. Popatrzałam na wilka, który mnie chwycił za nią zębami. Odskoczyłam na bok i otrzepałam się.
<<Andreas?>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz