Usiadłam z powrotem. Popatrzałam na niego uważnie. Zawiał zimny wiatr.
- Jesteś kotołakiem prawda? - uśmiechnęłam się chytrze. - Dawno takiego zabiłam. Była w tedy świetna zabawa, ale miała jeden minus... - popatrzałam mu w oczy. - Minusem było to, że mam do dziś blizny...
<< Eric? Brak weny -.->>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz