piątek, 24 maja 2013

Od Andreasa d.c. (3. Stara znajomość)

Uśmiechnęła się do mnie drwiąco, patrząc jak się duszę. Wiedziałem że to dopiero początek.
- Och..., myślałeś że jestem aż taka głupia? - zapytała drwiącym głosem i rzuciła mną o ziemię.
- Nie, że jesteś jeszcze głupsza - powiedziałem podnosząc się powoli na kolana i łapiąc oddech
- Wiesz że tylko się pogrążasz? - zapytała waląc mną o ścianę
- A ty wiesz że ja to lubię robić najbardziej? - zapytałem znów się podnosząc i wyciągając szerkon
Wyrwała mi z ręki szerkon.
- Wiem, jesteś głupi - powiedziała, drwiący uśmiech zniknął jej z twarzy
Walnęła mną o sufit i puściła. Upadek był bolesny... Ledwo co podniosłem się na kolana.
- Nie jestem głupi - odpowiedziałem
- Oj, tak, tak, jak chcesz to ci to udowodnię - powiedziała uśmiechając się zarazem drwiąco i tajemniczo
- Niby jak? - zaśmiałem się wstając
- Tak.. - powiedziała
W tej chwili weszła Lili, kompletnie mnie zamurowało.

<C.D.N.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz