wtorek, 21 maja 2013

Od Shiiny do kogoś.

Koniec. Musiałam pożegnać się ze wszystkimi z oddziału. Musieliśmy odejść z pośmiertnego świata, aby mogło dojść do reinkarnacji. Mam nadzieję, że jeszcze ich spotkam...
Z tego, co usłyszałam kiedy odchodziłam, Yuzuru (Yuzuru Otonashi )chce zostać, by opiekować się innymi, którzy tam niegdyś dołączą.
~ Obiecuję, jeszcze się spotkamy...- pomyślałam, patrząc w niebo.
Jedyne, co mnie dziwiło to to, że jestem teraz demonem. Ja zawsze byłam człowiekiem! Nie miałam żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Nigdy.
Ale niestety, muszę zachowywać się tu jak normalny człowiek. Jak ktoś, kto żyje tylko raz. Jak ktoś, kto nie jest demonem. I jak ktoś, który nie walczył z aniołem o nieśmiertelność.
Muszę wykorzystać swoją zwinność. Prace fizyczne nie... Trudno! Będę byle kim. Chcę poczuć się jak normalny człowiek.
Postanowiłam zostać barmanką. Śmieszne, prawda? Shiina, ta, która walczyła z Bogiem, Kanade, wraz z przyjaciółmi w pośmiertnym świecie, teraz stoi za ladą, i podaje drinki.
Oczywiście, noszę to, co nosiłam zawsze. Czyli noże też, chociaż ukrywam je w mniej widocznym miejscu.
---
Pierwszy dzień. Spóźniłam się 10 sekund. Jakoś nie brali tego pod uwagę...
- Wszystko już wiesz.- powiedział po "przemowie" szef. Nazywał się... No właśnie, jak?
Postanowiłam, że nie będę się pytać. Przyjrzałam mu się. Około 40 lat. Na głowie zabrakło mu trochę włosów. Był ubrany w drogi garnitur. Z tego, co wyczytałam w jego głowie, w myślach ma tylko młode dziewczyny w bikini. Popatrzyłam na niego chłodno.
- Wiem wszystko. A teraz przepraszam, idę pracować.- powiedziałam obojętnie.
Podeszłam za ladę, i w błyskawicznym tempie (oczywiście, z tym samym wyrazem twarzy) zaczęłam robić drinki. Podałam odpowiednim osobom. Chyba zrobiłam niemałe widowisko, bo wszyscy zaczęli tak nagle podchodzić do mnie, i gapić się, jak pracuję. Denerwujące.
 Kątem oka dostrzegłam kogoś. Nie wiedziałam, czy to chłopak, czy dziewczyna. Czułam nadnaturalną krew. Uśmiechnęłam się. Nie jestem sama.
< Ktoś dokończy? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz