wtorek, 21 maja 2013

Od.Victorii

Przechodziłam koło polany,jak zwykle nic mnie nie kręciło ale no cóż...postrzelałam do gęsi.
Misja jak misja wypełniłam wszystkie, jako tajny agent mogłam robić co chce,tylko dla kogo.Poszłam do parku usiadłam na ławce i zaczęłam myśleć .Widziałam jakiegoś faceta,ale się tym nie nie interesowałam,poszłam dalej do miasta,wpadł we mnie jakiś mężczyzna,ale na farta broń nie wypadła.
-Przepraszam..-powiedział kiedy ja wstawałam .
-Nic się nie stało-uśmiechnęłam się niemrawo..
(cd.Andreas??)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz