-Nie powiem, ciekawych masz podwładnych-stwierdziłam- widać że są ze sobą zżyci
-Raczej zżyci inaczej-westchnął
-Nie koniecznie. Każdy wyraża to inaczej. Jedni nie wiedzą jak wyrazić sympatie inni wole nie wiedzą jak się odezwać
Szliśmy korytarzem. Myślałam o czym z nim tu pogadać.
-Jak tak szliśmy nie widziałam żadnych maszyn-powiedziałam w końcu
-Na przykład?-zapytał
-Na przykład Tachikomy-uśmiechnęłam się
(Andreas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz